Bidżi na wybiegu



Bierzesz takiego biguśka do bagażnika, wrzucasz na wybieg i włala:) Smąży sie w wiosennym słońcu i tarza w psiej ściółce:) Potem wraca na niedzielny obiad i rozkłada kłaczyska na w miarę czystej podłodze. Ach, ta niedziela:)


Komentarze